Tak jak obiecałam - kilka słów o moim pobycie w Hiszpanii. 1 czerwca zaczęłam swoją przygodę w pięknej, malutkiej miejscowości na północy. Rodzina okazała się być wspaniała, dużo czasu spędzamy razem. Dziewczynki (3 i 4 lata) przez pierwsze dwa miesiące chodziły od rana do szkoły, więc w tym czasie mogłam zwiedzać i podziwiać okolicę. Rodzina ma także drugie mieszkanie w Santander, gdzie spędzamy najczęściej weekendy.

Au Pair w Hiszpanii to połączenie tego co przyjemne z pożytecznym.  Moja rodzina codziennie przedstawia mi aspekty tutejszej kultury i chyba ciąglę mnie zaskakują. Mam czas, żeby się rozwijać, uczę się języków, przygotowuję do egzaminu, ale przede wszystkim czerpię ogrmną energię jaką dają mi dzieci. Owszem bywają momenty gorsze, ale zawsze po burzy nadchodzi słońce. Bardzo szybko się zaklimatyzowałam i nie wyobrażam sobie pożegnania. Mario i Martina to moje dwa skarby.

Au Pair w Hiszpanii to połączenie tego co przyjemne z pożytecznym.  Moja rodzina codziennie przedstawia mi aspekty tutejszej kultury i chyba ciąglę mnie zaskakują. Mam czas, żeby się rozwijać, uczę się języków, przygotowuję do egzaminu, ale przede wszystkim czerpię ogrmną energię jaką dają mi dzieci.

Najmocniej przepraszam,że do tej pory się nie odzywałam, czas tu leci jak szalony, mój pobyt kończy się za niecały miesiąc, a wydawało mi się, że dopiero co przyleciałam do Hiszpanii.

Zdecydowanie się na wyjazd jako Au Pair, to jeden z lepszych wyborów jakich dokonałam.

"Za dwadzieścia lat będziesz bardziej rozczarowany tym, czego nigdy nie zrobiłeś, niż tym, co zrobiłeś. Tak więc odcumuj i wypłyń z bezpiecznej przystani.  Złap wiatr w żagle.  Zapuszczaj się na nowe wody.  Snuj marzenia.  Odkrywaj nowe lądy.” (Mark Twain)

Po przeczytaniu takiego tekstu zastanowiłam się tylko przez chwilę i już wiedziałam, co chcę jeszcz zrobić zanim będzie za późno. Następnym moim krokiem było poszukanie w internecie biura z pomocą którego mogłabym zostać au pair.