Ania AuPair USANowy Jork okazał się być dokładnie taki, jakim go sobie wyobrażałam. Tętniące życiem miasto pełne świateł, kolorów i korków . Na ulicach mieszanka ludzi i kultur z całego świata. Podczas 3-dniowego pobytu priorytetem naszej 10-osobowej grupy dziewczyn było szkolenie. Poruszanymi tematami były: pierwsza pomoc, kultura amerykańska, idea i cele programu AuPair i inne. Wszystko ciekawe i pomocne, ale nie ukrywam, że doczekać nie mogłam się wyjścia do miasta!

Idealna pogoda pozwoliła nam zobaczyć m.in Times Square za dnia i w nocy, Brooklyn Bridge, Central Park, Empire State Building, a z barki podziwiać Statuę Wolności i panoramę Manhattanu.

Na pewno tam wrócę!!

Czas spędzony w USA należy do jednego z najlepszych okresów mojego życia. Parafrazując Goethego - zobaczyć Nowy Jork i umrzeć - takie było moje motto. Nie żałuję ani jednej chwili, które spędziłam w tym wspaniałym kraju, a przyjaźnie, które tam zawarłam, trwają po dziś dzień. Zobaczyłam wiele niesamowitych miejsc, przeżyłam mnóstwo niezapomnianych dni i już wiem, że chcę tam wrócić.

Bardzo długo się zastanawiałam nad wyjazdem z Polski. Postanowiłam poczytać w Internecie coś na temat programu Au Pair. Zgłosiłam się do biura, które opisywało chęć niesienia pomocy innym osobom w domu i przy ich pociechach. Bardzo mnie to zainteresowało. Moja mama była przeciwko wyjazdowi na tak długo, przecież miałam wyjechać aż na 4 miesiące, ale udało mnie się ją przekonać do wyjazdu. Napisałam do biura, i udało się. Miałam wyjazd za 3 miesiące. Nie mogłam się doczekać.!!